oleska.ownlog.com

dziez dobry! zmienilam wyglad, nawte sobie poradzialam z dodaniem linka:) haker ze mnie niezly. mysle ze ten szablon jest duzo lepszy od poprzedniego, chociaz tamten tez bym ciekawy... jak dla mnie ;p. w krosnie nic sie nie dzieje, zycie plynie z dnia na dzien... na szczescie robi sie cieplutko... dzis ogladalam kaczki na rzece... heh
a wieczorem na spacerek... :)
pozdrawiam buzki
zatopiono mnie w swiecie telefonow komorkowych, komputerow i robotow kuchennych. pozbawiono radosci czerpanej z projekci wlasnego, idealengo swiata, ktory stworzyl mi warunki , nadal mu cech kryjowki. otoczyl mnie znamymi tylko przezemnie barierami i barwami - bezpiecznymi... w moim raju drzewo postarzale i pozbawione lisci to nie drzewo zima czy jesienia - to metafora czlowieka, ktory w pewnym okresie zycia gupi droge, by moc ja ponownie odnalezc na wiosne. kaluza to nie zbiorowisko wody deszczowej - to pozostalosi po innym wymiarze - to zamkniete, zakluczone juz wrota, stracona szansa...
opornie staram sie tlumaczyc swoj swiat na jezyk tego ' niby technicznego'... uzywam slow znamych tylko dla siebie, moich prywatych i sekretnych znakow. staram sie podchodzic do niego w sposob instyktowny, odwartosciowac go, wygobyc kwintesencje, a nie zaglebiac sie w nikomu nie potrzebne szczegoly, przyziemne i czesto puste sprawy. staram sie nazywam je po swojemu, przyswajac i rozpowszechniac.
otaczaja mnie sami 'lunatycy', ktorzy sennie i bezprzyczynowo, moze czasem nieswiadomie zaglebiaja sie w ich zdaniem wazne sprawy! pozwalaja oni by potrzebny zawladnely nimi. brak mi osoby, ktora tak jak mnie obrzydza ten teatrzyk... poszukiwanie idealow tak gdzie ich nie ma, cynicznych i falszywych idoli tlumu....
jestem czysta kartka, prosze zapisz mnie od poczatku do konca swoimi slowami. rozrozniej miedzy Ja, a nie Ja. wywolaj niezname mi wczesniej emocje i stany ducha. badz moim panem, aniolem strozem, diablem-kusicielem, dziedzicem , adwokatem, pstychologiem i lekarzem...