oleska.ownlog.com

Tam skąd pochodzę kręte drogi są błogosławieństwem, a koleiny urozmaiceniem. Tam są niekończące się przestrzenie, wypełnione niezliczonymi galaktykami koloru tęczy. Tam wszyscy jeżdżą identycznymi, czerwonymi Cadillacami. Nie liczą przebytych kilometrów ani nie robią corocznych kontroli.
Jednak i na mnie przyszedł czas.
W 1986 roku zostałam deportowana do innego świata. Tu konformizm i zasady moralne biorą górę. Tu dopasowanie do reszty i bycie „stright edge” jest pożądane. Tu snują mity o sobie i pytają, jaka jestem.
Tu można kłamstwo zasłonić uśmiechem, kradzież wytłumaczyć chorobą, głupotę – ideologią, a rozwiązłość – poszukiwaniem miłości.
Tu bycie sobą tłumaczą lenistwem, brakiem zainteresowania, odmoralnieniem.
Ja w tym czasie leniwie wspominam, to, co było przed. A z powodu braku poszanowania zasad moralnych: planuję to, co będzie po.