oleska.ownlog.com

Dam dowód, że żyje:
- kichnę nie zamykając oczu,
- oddychać będę wstrzymując dech,
- ze spokojem denerwować się będę,
- będę stać na krawędzi, nie chcąc spaść w dół,
- zahamuje w połowie,
- dodam gazu na samym końcu,
- z miłości usnąć będę mogła swobodnie,
- znajdę Anioła w piekle,
- odnajdę Diabła na Ziemi.
Permanentną sraczkę powodują niby-obcy-sobie ludzie koczujący w pokoju obok. Ich krtanie rytmicznie miotają mijające się nawzajem słowa. Bezsensowne, bezcelowe, raniące. Wokół nich rozrzedzone powietrze gasi resztki spokoju. Przełykam z całych sił, nie łzy, lecz złość. Zegar w mojej głowie leniwie odlicza godzinę, w której eksploduje.
Stonowana harmonia rodzinna, a w jej centrum złośliwość i chamstwo.
Niby idealna dramaturgia, co?
Idealna, ale gówniana...
Nieśmiało wychyliłam głowę spod kołdry, z uwagą wsłuchałam się w bicie serca i słabnący oddech. Dotknęłam rozgrzanych policzków, a nozdrzami wciągnęłam resztki ciepłego, gęstego i wilgotnego powietrza.
Tak - przekonałam się, to stało się naprawdę.
Za jakiś czas sprawdzę ponownie...
Potwory ujawniły ludzką twarz:
- Pan Gosiewski - otwarty i zaskoczony,
- Pan Dorn - gra online, pisze bloga, i uwaga, popija piwko (!)
Nie mogę się doczekać kiedy były premier Kaczyński pokaże ludzką twarz. Przeraża mnie myśl i sposób w jaki ewentualnie mógłby to uczynić...