oleska.ownlog.com

Mój oddech przyśpieszał. Ciśnienie wzrastało, a w głowie wirowały miliony myśli. Zastanawiałam się czy i kiedy zacznie się to przedstawienie. Czas mnie gonił, a ja myślałam nad sensem Krośnieńskich Dni Tańca.
Zaczęłam „badać teren”. Widziałam na oknach czarne kawałki materiału, które w dość banalny sposób miały zapewniać klimat. Widziałam kratownice podtrzymujące sufit. Wydawało mi się, że za chwilę powała runie na mnie z wielkim hukiem, a ja zmiażdżona pomyśle tylko o tym, jaki ten ślepy los jest celny.
Szepty ludzi stawały się coraz głośniejsze i bardziej drażniące. Każdy oczekiwał rozpoczęcia, prawdopodobnie tylko, dlatego, że chciał się wcześniej urwać.
Słuchałam głosów ludzi dookoła, a szczególnie radosnych okrzyków małego chłopca. Jego głos wieszczył bardzo przyjemne chwile…
Światła zgasły. Purpurowa kurtyna odsłoniła skrywane wcześniej wnętrze. Zobaczyłam płaszczyznę boiska ograniczoną białymi kartonowymi ścianami. Na podłodze w centralnej części dwie leżały dwie dziewczyny ubrane w identyczne brązowe stroje.
Jeszcze przed wejściem wyobrażałam sobie pokazy samby, paso doble, twista, flamenco czy nawet walca. Ku mojej radości, okazało się, że będzie to coś w rodzaju „tanecznego przedstawienia, koncertu”. Uśmiechnęłam się, ponieważ zanosiło się na całkiem ciekawy wieczór. Czekałam z niecierpliwością na rozpoczęcie.
Kłade się na plecach i zamykam oczy. Pragnę wyobrazić sobie ciebie. Ciekawa jestem masz minę. Jest ci dobrze? Jesteś szczęsliwa? Myślisz o mnie czasem? Wiem, że nie odpowiesz. Mówiłaś, że nienawidzisz blogów, ale nigdy nie powiedziałaś czemu. A mnie to za bardzo nie zainteresowało. Marzyłam o czymś innym. Czymś bardziej intrygującym. Wiesz o czym?
Lepiej wyobraże sobie jakie masz piękne włosy, kiedy są mokre. Z tą myślą i uśmiechem na twarzy prześpie kolejną noc w samotności...
jade na wymiane do hiszpanii, fajnie co?
pierwszy semestr 3 roku!
nie moge sie doczekac
a na razie uczeszczam na 'intensywny kurs' hiszpanskiego
buenos dios espana!
lezalam na trawie z zamknietymi oczyma, bo slonce bezczelnie razilo. wiatr byl milszy - delikatnie ochladzal moja twarz i ramiona. myslalam o tym, ze powinnam wyprowadzic sie na syberie - tam zimniej, a tu w polsce grozilo mi roztopienie. moja optymalna temperatura to 15 stopni C i 1013 hPa ;p jestem zimnolubna, w przeciwnienstwie do reszty spoleczenstwa. to nie jest jedyna rzecz ktora mnie odroznia. lubie chodzic bez majtek, a inni uwazaja to za strasznaaa rzecz, godna pogardzenia, spie nago - to jest jeszcze gorsze. no, bo jak mozna spac nago!? to okropne! denerwuje mnie jak mi mowia co mam robic, a czego sie wystrzegac. wkurza mnie zero pasji, ale jeszcze bardziej cisnienie mi podnosi zainteresowanie wszystkim. pieprzeni humanisci. nie lubie aktorow z milionem masek...
a co lubie?
Przyczepiło się gówno do okrętu i krzyczy - Płyniemy!
Delikatna żaluzja:)